Wycieczka do Krakowa

Grupa 41 uczniów z opiekunami wyjechała do Krakowa, aby obejrzeć najważniejsze zabytki
i świadectwa naszej kultury, o których już uczyliśmy się w szkole. Odkrywaliśmy najciekawsze karty historii kraju.

 

Trasa rozpoczęła się od smoczej jamy pod wzgórzem wawelskim. Gdy podeszliśmy do smoka, jak na zamówienie, zaczął zionąć ogniem. Następnie przewodnik zaprowadził nas do Katedry Wawelskiej - miejsca koronacji królów Polski. Tu pochowani są nasi królowie od Władysława  Łokietka do Augusta II Mocnego, członkowie rodzin królewskich oraz wielcy wodzowie: m.in. Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko, Józef Piłsudski, Władysław Sikorski, poeci Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, krakowscy biskupi m.in. św. Stanisław, a także prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią.

Następnie udaliśmy się na zamek, by podziwiać go, niestety tylko z zewnątrz. Słuchaliśmy opowieści przewodnika o tym, jak wyglądało życie na zamku, o jego gospodarzach, królowej Bonie, dzięki której stał się perełką architektury renesansowej.

Wspinaliśmy się wąskimi, stromymi, drewnianymi schodami na dzwonnicę, aby na własne oczy zobaczyć Dzwon Zygmunta. Przewodnik przypomniał znany nam z podręcznika historii obraz Jana Matejki przedstawiający scenę zawieszenia dzwonu. Tu mogliśmy go podziwiać, dotknąć jego serca i pomyśleć życzenie, które na pewno się spełni.

Z Wawelu starymi uliczkami,pomiędzy historycznymi kamieniczkami, o których Pan przewodnik opowiadał wiele ciekawostek, dotarliśmy do Rynku. Wokół niego skupiają się najważniejsze zabytki Krakowa. Zwiedziliśmy Kościół Mariacki, ze słynnym ołtarzem wyrzeźbionym przez Wita Stwosza. Czas wolny przeznaczyliśmy na zakupy pamiątek
w Sukiennicach, oczywiście zbiórkę zaplanowano pod pomnikiem Adama Mickiewicza.

Dzień drugi wycieczki do Krakowa upłynął na zwiedzaniu dzielnicy żydowskiej Kazimierz. Byliśmy w Muzeum Historii Żydów, które mieści się w synagodze, więc była okazja obejrzeć budowlę od środka. Zebrano tu pamiątki, fotografie, obrazy, naczynia, części ubioru, eksponaty związane z religią i kulturą żydowską.

Spacer uliczkami Kazimierza byłby dużo przyjemniejszy, gdyby nie deszcz i wiatr. Cmentarz żydowski i macewy oglądaliśmy tylko z dala, ponieważ wyjątkowo był zamknięty.

Słońce wreszcie na chwilę pokazało się i to w czasie, gdy wspinaliśmy się na kopiec Kraka. Warto było, widok okazał się nagrodą za podjęty trud.

To był ostatni punkt zwiedzania naszej starej stolicy. Obejrzeliśmy najważniejsze miejsca,
ale zostało jeszcze wiele ciekawych atrakcji.

Zachęcamy do odwiedzenia Krakowa.